Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Złapany w sieci

Złapany w sieci

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 61, marzec 2008

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Michał Młynarczyk jest dyrektorem zarządzającym HAYS Poland, doktorantem Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego oraz absolwentem kierunku Human Resource Management, University of Sydney, Australia, i wydziału ISNS UW. Ma kilkuletnie doświadczenie w międzynarodowych firmach doradztwa personalnego. 

FRAGMENT:
Firma AutoMotoParts przygotowuje się do ekspansji na rynek rosyjski. Wybrany przez prezesa kandydat na szefa oddziału w Sankt Petersburgu spełnia wymagane kryteria. Jednak w Internecie można znaleźć na jego temat informacje, które mogą zaszkodzić firmie w realizacji jej strategii. Czy to dyskwalifikuje kandydata i uniemożliwia mu objęcie kluczowej dla rozwoju firmy funkcji? Jeszcze kilka lat temu człowiek miał szansę odcięcia się od swojej przeszłości. Mógł przeprowadzić się do innego miasta, zmienić pracę, a nawet branżę i – jeśli nie obciążały go ciężkie grzechy – podejmować nowe wyzwania z „czystą kartą”. Dziś nie jest to już możliwe... 

Pełny artykuł zawiera: 19795 znaków

STRESZCZENIE:
Podstawowym narzędziem komunikacji stał się Internet, który kryje w sobie wiele informacji o każdym z nas. Wiadomości te są łatwo dostępne i w coraz większym stopniu wpływają na opinię o człowieku, kształtując jego zawodową przyszłość.

Jak wobec tego na informacje o potencjalnych kandydatach na stanowisko, dostępne w Internecie, powinni reagować pracodawcy? Prezes fikcyjnej firmy AutoMotoParts znalazł idealną osobę, która mogłaby zrealizować strategię ekspansji firmy na nowe rynki. Ale w Internecie krążą o niej wiadomości, które mogłyby zaszkodzić planom przedsiębiorstwa. Czy prezes powinien ufać informacjom uzyskanym w ten sposób? Czy powinny wpływać na jego decyzję?