Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Zarządzanie hiperwzrostem

Zarządzanie hiperwzrostem

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 113, lipiec-sierpień 2012

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Alexander V. Izosimov jest prezesem VimpelComu, największego obecnie operatora telefonii komórkowej na terenie Federacji Rosyjskiej i byłych republik radzieckich. VimpelCom jest pierwszą rosyjską spółką notowaną na nowojorskiej giełdzie papierów wartościowych. Firma ma swoją centralę w Moskwie. 

FRAGMENT:
W prospekcie emisyjnym przygotowanym w 1996 roku, w związku z pierwszą ofertą publiczną VimpelComu na giełdzie nowojorskiej, zamieszczono prognozę, zgodnie z którą w 2006 roku posiadaczem telefonu komórkowego będzie co najmniej co dziesiąty Rosjanin – mówiąc językiem marketingowym, wskaźnik penetracji rynku wyniesie wówczas 14%. W 2008 roku ów wskaźnik, jak się okazało, przekroczył 120%, innymi słowy, na jednego Rosjanina przypadało średnio 1,2 telefonu komórkowego. Patrząc na te liczby, można z łatwością zrozumieć wzrost rynkowej kapitalizacji naszej firmy w latach 1996 – 2006 z 607 milionów do 16 miliardów dolarów i kolejny wzrost do ponad 40 miliardów dolarów pod koniec 2007 roku.To właśnie nazywam hiperwzrostem, zobrazowanym niemal pionowym odcinkiem krzywej S – fazą charakterystyczną dla większości młodych rynków i sektorów gospodarki, w której dokonuje się podział na zwycięzców i pokonanych. Przypadek VimpelComu jest jednak, moim zdaniem, wyjątkowy, ponieważ w fazę hiperwzrostu w naszej branży weszliśmy nie jako młoda, prężna firma, tylko jako przedsiębiorstwo stosunkowo duże; bądź co bądź byliśmy już wtedy spółką notowaną na nowojorskiej giełdzie.W rzeczywistości nasz rynek wszedł w fazę hiperwzrostu dopiero w 2003 roku, kiedy współczynnik penetracji rosyjskiego rynku osiągnął 20%... 

Pełny artykuł zawiera: 34154 znaków.

STRESZCZENIE:
Gdy rynek lub branża wkracza w fazę hiperwzrostu - owej ostro nachylonej części krzywej „S", gdzie zazwyczaj ustala się udział w rynku - ugruntowane firmy mogą znaleźć się na niekorzystnej pozycji. Często funkcjonują one w ramach utrwalonych od dawna układów organizacyjnych, które ograniczają ich zdolność do reagowania na pojawiające się błyskawicznie okazje do zwiększenia udziału w rynku. Autor przedstawia pięć zasad, dzięki którym inne firmy mogą przetrwać podobną falę.

Zwiększaj sprzedaż, na wszystko inne będzie czas później. To czas, gdy należy zdobyć jak najwięcej klientów - dbając jednocześnie o to, byśmy byli w stanie dostarczyć obiecane produkty i usługi.

Nie zmuszaj się do wprowadzania innowacji. Rzecz jasna, musimy rozumieć technologiczne trendy w branży, ale przede wszystkim powinniśmy koncentrować się na systemach i rozwiązaniach o krytycznym znaczeniu dla rosnącej bazy klientów.

Zorganizuj firmę tak jak McDonald's. Wystandaryzowane struktury organizacyjne, technologie i procesy biznesowe pozwolą twoim ludziom przystąpić do działania na nowych rynkach bez ociągania się.

Przesuń uprawnienia decyzyjne na pierwszą linię. W fazie hiperwzrostu zwyczajnie nie można sobie pozwolić na paraliż decyzyjny. Scedowanie decyzji operacyjnych na tych, którzy odpowiadają za osiągnięcie wyników, pozwala zaoszczędzić czas i sprzyja przedsiębiorczym zachowaniom.

Promuj kulturę czynu pod hasłem "chcieć to móc". By sprzyjać rozwojowi takiej kultury, należy nagradzać ludzi za sukcesy oraz za wdrażanie nowych pomysłów.