Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

W poszukiwaniu głębszego znaczenia miejsca pracy

W poszukiwaniu głębszego znaczenia miejsca pracy

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 53/54, lipiec-sierpień 2007

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Sławomir S. Sikora jest prezesem polskiego oddziału Citi Handlowy. Wcześniej, przed 2003 r., był m.in. prezesem giełdowego Banku Amerykańskiego S.A. w Warszawie i wiceprezesem Powszechnego Banku Kredytowego. 

FRAGMENT:
Choć epoka industrialnego kapitalizmu dawno się skończyła, wiele polskich firm nadal traktuje pracowników umysłowych jak tryby w maszynie. Tymczasem ludzie ci coraz częściej szukają w pracy głębszego sensu, zaspokajania wyższych potrzeb. Aby ich zatrzymać i związać z firmą, prezesi muszą zarzucić tradycyjny podział na pracę zawodową i życie osobiste. Sposobem na to może być wolontariat pracowniczy. Jedną z głównych ról lidera jest motywowanie ludzi do działania i nadawanie ich działaniom głębszego sensu. Stosunkowo łatwo jest motywować, gdy kryzys firmy widać gołym okiem, a czasu na ratunek jest niewiele... 

Pełny artykuł zawiera: 37136 znaków

STRESZCZENIE:
Praca zawodowa pochłania coraz większą część życia pracowników, rodząc w nich deficyt związany z niezaspokojeniem potrzeb osobistych. Zmieniają się też potrzeby załogi; mniejsze znaczenie mają potrzeby materialne, a większe – potrzeby społeczne, samorealizacji, pomocy innym. Niestety, firmy – nawet jeśli zdają sobie sprawę z tych zmian – nie zajmowały się dotąd pomaganiem pracownikom w zaspokajaniu ich pozazawodowych aspiracji i potrzeb. Nie były i nie są na to przygotowane. Obejmując funkcję prezesa polskiego Citi Handlowy, autor artykułu wiedział jednak, że jeśli nie wyjdzie naprzeciw tym zmianom, pracownicy i tak będą realizować swoje ambicje pozazawodowe, jak to już robili, tyle że będą działać poza bankiem, a więc stopniowo będą tracili z nim więź emocjonalną. Uznał, że jego nowa rola jako lidera polega teraz na tworzeniu warunków do tego, by pracownicy mogli w ramach organizacji realizować swoje różnorodne potrzeby i aspiracje – nie tylko te biznesowe i zawodowe, ale także osobiste i społeczne.

Tak w 2004 r. narodził się pomysł wolontariatu pracowniczego w polskim Citi Handlowy. Polega on na działaniach dobroczynnych, wykonywanych przez pracowników z ich własnej inicjatywy. Pracownicy sami decydują, czy, jak i kiedy chcą pomóc. Pomysły na działania pochodzą albo od organizacji pozarządowych, które zgłaszają bankowi swoje potrzeby, albo od samych pracowników, którzy piszą do bankowej fundacji projekty z wnioskiem o dofinansowanie. Citi Handlowy, a właściwie wydzielona z niego fundacja, pełni rolę pośrednika. Zbiera informacje o potrzebach organizacji pozarządowych, zbiera dane o indywidualnych preferencjach pracowników, a następnie dopasowuje potrzeby do preferencji, powiadamiając pracowników o możliwościach działania w wybranych przez nich obszarach. Aby rozbudzić postawy przywódcze i zachęcić ludzi do przejawiania inicjatywy, program wolontariatu obniżył wszelkie bariery wejścia – np. widmo utraconego wynagrodzenia czy konieczność poświęcenia części urlopu. Każdy pracownik angażujący się w prace społeczne ma prawo do jednego płatnego dnia wolnego w roku, poświęcanego specjalnie na wolontariat.