Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Twoja firma też może stać się fabryką innowacji

Twoja firma też może stać się fabryką innowacji

Artykuł pochodzi z: HBRP nr 7, wrzesień 2003

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Andrew Hargadon specjalizuje się w zachowaniach organizacji. Bada i wykłada zarządzanie technologią w Warrington College of Business Administration na University of Florida.

Robert I. Sutton jest profesorem nauk o zarządzaniu i technologiach w Stanford School of Engineering i jednym z dyrektorów tamtejszego ośrodka Center for Work, Technology, and Organization. Jest autorem bądź współautorem książek TheKnowing-Doing Gap: How Smart Companies Turn Knowledge into Action (Harvard Business School Press, 1999), Weird Ideas  That Work: 111/2 Practices for Promoting, Managing, and Sustaining Innovation (Free Press, 2002) i Hard Facts, Dangerous Half-Truths, and Total Nonsense: Profiting from Evidence-Based Management (Harvard Business School Press, 2006).

FRAGMENT:
Innowacje rzadko bywają dziełem samotnych geniuszy. Najlepsi innowatorzy to ludzie, którzy potrafią wykorzystać pomysł stosowany w jednym kontekście i zastosować go w nowatorski sposób w innym kontekście. Najlepsze firmy na świecie nauczyły się stosować tę zasadę nie na zasadzie przypadku, ale systematycznego procesu. Poproście szefa jakiejkolwiek firmy na świecie, aby wpisał na listę pięć swoich najważniejszych życzeń, a gwarantujemy, że jedno z nich będzie wołaniem o nowe, lepsze pomysły. Najprawdopodobniej znajdzie się ono na samym początku listy. Szefowie firm mają bowiem coraz większą świadomość, że świeże idee i innowacje są najcenniejszym towarem w gospodarce wiedzy, a i w tradycyjnej gospodarce ich rola jest coraz większa...

Pełny artykuł zawiera: 34757 znaków

STRESZCZENIE:
Nowe pomysły są w gospodarce cennym towarem, przy czym ich powstawanie nie musi być żadnym tajemniczym procesem. Obraz samotnego geniusza, który od zera dochodzi do wielkich odkryć, jest romantyczną ułudą. W firmach, w których innowacje są niemal na porządku dziennym, tworzenie i wypróbowywanie nowych pomysłów ma postać ciągłego, logicznego procesu, który może być przeszczepiony na grunt każdej organizacji.

Najlepsi innowatorzy, nazywani przez autorów artykułu „brokerami wiedzy”, wykorzystują stare pomysły jako tworzywo dla nowych rozwiązań. Taki proces składa się z czterech etapów.

Pierwszy etap polega na wyłapywaniu dobrych pomysłów z różnych źródeł. Drugi etap to utrzymywanie tych pomysłów przy życiu.W tym celu brokerzy wiedzy bawią się nimi, omawiają je i wykorzystują. W trzecim etapie brokerzy wiedzy wymyślają nowe zastosowania dla starych pomysłów. W niektórych firmach wzajemnemu „zapylaniu się” pomysłami sprzyja aranżacja pomieszczeń biurowych, która umożliwia częste interakcje pomiędzy pracownikami. W czwartym etapie następuje przekształcenie pomysłów w konkretne usługi, produkty, procesy lub modele działalności komercyjnej.

Firmy mogą korzystać ze wszystkich lub tylko niektórych elementów cyklu innowacyjnego. Wewnętrzna cyrkulacja pomysłów ma szczególne znaczenie dla dużych firm. Niektóre z nich tworzą w pełni samodzielne jednostki konsultingowe, które zajmują się rozpowszechnianiem twórczych koncepcji wśród pracowników. Inne firmy wybierają alternatywne rozwiązanie i zatrudniają ludzi, którzy dzięki swemu doświadczeniu potrafią rozwiązać ich bieżące problemy. Najważniejszy wniosek, jaki płynie z rozważań autorów artykułu, jest taki, że liderzy życia gospodarczego muszą wypracować sobie inne podejście do innowacji i zmienić sposób, w jaki kultura organizacyjna ich firm odzwierciedla to podejście.