Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

To nie pracownicy, to ludzie

To nie pracownicy, to ludzie

Artykuł pochodzi z: HBRP nr 3, maj 2003

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Peter F. Drucker był profesorem nauk społecznych i zarządzania w Peter F. Drucker Graduate School of Management przy Claremont Graduate University w Claremont w Kalifornii. Zajmował tam honorowe stanowisko w katedrze im. Marie Rankin Clarke. Jest autorem ponad dwudziestu artykułów opublikowanych w HBR.

FRAGMENT:
Dwa błyskawicznie rozpowszechniające się trendy zmieniają sposoby zarządzania pracownikami. Firmy, które je zignorują, mogą niepostrzeżenie stracić przewagę konkurencyjną. Niepostrzeżenie dla większości z nas świat biznesu oponowały dwa ważne trendy. Pierwszy z nich sprawił, że bardzo wielu ludzi zatrudnianych przez firmy nie posiada już statusu pracownika w tradycyjnym pojmowaniu tego słowa. Drugi zaś polega na tym, że coraz więcej przedsiębiorstw zleca zarządzanie kadrami podwykonawcom zewnętrznym; tym samym przedsiębiorstwa te przestają zarządzać ważnymi aspektami swoich stosunków z ludźmi, którzy formalnie nadal są ich pracownikami. Jest mało prawdopodobne, aby w najbliższym czasie powyższe trendy uległy osłabieniu, raczej będą się one nasilać...

Pełny artykuł zawiera: 32041 znaków

STRESZCZENIE:
W tym artykule Peter Drucker opisuje zmieniającą się sytuację na rynku pracy. Zaleca, by firmy z równie wielką troską i odpowiedzialnością podchodziły do zagadnień związanych z zarządzaniem pracownikami czasowymi i kontraktowymi, jak to czynią wobec tradycyjnie zatrudnionych.

Jak twierdzi Drucker, dwa błyskawicznie szerzące się trendy wymagają od menedżerów wysokiego szczebla zwrócenia większej uwagi na relacje z zatrudnionymi.

Pierwszym trendem jest wzrost liczby pracowników czasowych – codziennie 8 do 10 milionów ludzi na świecie podejmuje pracę czasową. Nie są to przy tym osoby, które chwilowo zastępują nieobecną recepcjonistkę. Dzisiaj agencje pracy czasowej dysponują kandydatami na wszystkie rodzaje stanowisk, aż do prezesa włącznie.

Drugi trend to powiększanie się grona przedsiębiorstw zlecających sprawy pracownicze wyspecjalizowanym agencjom ds. profesjonalnej obsługi kadrowej (PEO – professional employee organization). Są to osobne podmioty, które zajmują się coraz liczniejszymi zadaniami administracyjnymi, związanymi z zarządzaniem kadrami firmy. (Odciążają w ten sposób menedżerów. Niektórzy z nich poświęcają bowiem nawet jedną czwartą swojego czasu na sprawy pracownicze związane z przepisami.)

Siłą napędową opisanych trendów, jak zauważa Drucker, jest odejście od pracy ręcznej do pracy opartej na specjalizacji i wiedzy. Aby wykorzystać powyższe trendy do zwiększenia zamożności i miejsc pracy, menedżerowie wysokiego szczebla muszą zaspokajać potrzeby licznych małych grup ekspertów, których zatrudniają w swoich firmach.

Pracownicy czasowi i agencje PEO uwalniają menedżerów od tych problemów. Pozwalają im skoncentrować się na biznesie jako całości, nie zaś na aktach osobowych i papierkowej robocie. Konkluzja Druckera brzmi: jeżeli firma zleca te funkcje na zewnątrz, to musi zachować ostrożność, by mimo woli nie zepsuć relacji z własnymi pracownikami.