Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Rewolucja w twojej branży. Jak na nią zareagować?

Rewolucja w twojej branży. Jak na nią zareagować?

Artykuł pochodzi z: HBRP nr 13, marzec 2004

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Joseph L. Bower jest profesorem zarządzania w Harvard Business School w Bostonie i współautorem książki From Resource Allocation to Strategy(Oxford University Press, 2006).

Clark G. Gilbert jest byłym wykładowcą Harvard Business School. Obecnie kieruje Brigham Young University w Rexburgu, w stanie Idaho. Jest współautorem książki From Resource Allocation to Strategy (Oxford University Press, 2006).

FRAGMENT:
Gdy nowatorska technologia wstrząsa podstawami branży, należy nakazać swoim pracownikom, aby traktowali ją jako szansę, czy jako zagrożenie? Odpowiedź może wydać się zaskakująca: jako jedno i drugie. Przez całe życie doświadczamy niespodziewanych zmian, a nasze reakcje na nie często zależą od tego, jak je postrzegamy. Gdy uważamy, że zmiana niesie zagrożenie, reagujemy zwykle defensywnie, podejmując natychmiastowe i stanowcze działania służące własnej obronie. Jeśli jednak uważamy pojawiającą się zmianę za szansę, nasze reakcje stają się bardziej wyważone i racjonalne. Powstrzymujemy się na przykład od podejmowania nadzwyczajnych kroków i postępujemy „jak zwykle”, w oczekiwaniu na dalszy rozwój wypadków. Przedsiębiorstwa zachowują się dokładnie tak samo...

Pełny artykuł zawiera: 31586 znaków

STRESZCZENIE:
Gdy firma zauważa na rynku istotne zmiany, ważne jest, w jaki sposób postrzegają je menedżerowie. Gdy traktują je jako zagrożenia dla podstawowej działalności przedsiębiorstwa – są skłonni reagować w sposób przesadny, polegający na angażowaniu zbyt dużych środków w zbyt krótkim czasie. Kiedy natomiast w zmianie widzą szansę dla firmy, przeznaczają na jej wykorzystanie niewystarczające zasoby.

Clark Gilbert i Joseph Bower wyjaśniają, dlaczego posługiwanie się tak skrajnymi kategoriami, jak „szansa” lub „zagrożenie”, może być niebezpieczne. Przekonują też, że da się doprowadzić do takiej sytuacji, w której wyzwoli się zarówno adrenalina towarzysząca zagrożeniu, jak i kreatywność uwolniona w zetknięciu z szansą rynkową. Dowodzą, że w najlepszych firmach zewnętrzne rewolucje przedstawia się różnie w zależności od sytuacji. Podejmując decyzje dotyczące rozdysponowania zasobów, menedżerowie traktują pojawiające się innowacje jako zagrożenie. Gdy rozpoczyna się ciężka, strategiczna praca mająca na celu rozpoznawanie i eksploatację nowych rynków, traktuje się je jako szansę.

Jak przyznają autorzy, umiejętność odpowiedniego przedstawiania obrazu sytuacji w zależności od zmieniających się warunków działania nie jest łatwa do opanowania. Być może jest to wręcz niemożliwe bez dokonania zmian w strukturze organizacyjnej firmy oraz w przebiegu finansowania nowych przedsięwzięć. Przedsiębiorstwa, którym się to udaje, podejmują – według autorów – kilka typowych działań w tym zakresie,m.in. wyraźnie oddzielają nowe przedsięwzięcia od podstawowego biznesu, finansują je etapami powiązanymi z rozwojem rynku, nie opierają ich wyłącznie na pracownikach już zatrudnionych w firmie oraz wyznaczają osoby pełniące funkcję aktywnego łącznika, łagodzącego napięcia powstające pomiędzy nowym przedsięwzięciem a macierzystą organizacją.