Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Prezes Googlea o pamiętnym debiucie giełdowym

Prezes Googlea o pamiętnym debiucie giełdowym

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 92, październik 2010

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORZE:
Eric Schmidt
jest przewodniczącym rady nadzorczej i prezesem firmy Google.

FRAGMENT:
Wydarzenia te miały miejsce sześć lat temu, ale nadal pamiętam wszystkie szczegóły naszego wchodzenia na giełdę. Było to wyjątkowe „googlowe” doświadczenie, które po dziś dzień mówi wiele o tym, kim jesteśmy. Wprowadzenie akcji spółki do obrotu giełdowego, czyli pierwsza oferta publiczna (IPO), może zmienić firmę. Wielu przedstawicieli mass mediów było przekonanych, że jeśli Google wejdzie na giełdę, nasz etos nie przetrwa. Według Danny’ego Sullivana, redaktora biuletynu Search Engine Watch i cenionego komentatora branży, debiut giełdowy miał być „najgorszą rzeczą, jaka mogła spotkać Google’a”. Ludzie przewidywali, że nasi pracownicy zostaną nagle podzieleni na majętnych i ubogich zależnie od ilości posiadanych udziałów...

Pełny artykuł zawiera: 22902 znaków

STRESZCZENIE:
Kiedy w 2004 roku firma Google ogłosiła zamiar wejścia na giełdę, uwagę wszystkich przykuła jej niekonwencjonalna strategia. Wielu przedstawicieli mass mediów było przekonanych, że jeśli Google wejdzie na giełdę, etos firmy nie przetrwa. Jednak, jak uważa prezes Google'a Eric Schmidt, nic takiego nie się nie stało. A jednym z powodów, dla których spółka pozostała wierna swoim wartościom, jest fakt, że wybrała niekonwencjonalne podejście do debiutu publicznego.