Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Polskie marki a Unia Europejska

Polskie marki a Unia Europejska

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Wiele polskich firm chce skorzystać ze zniesienia barier w handlu z UE i wprowadzić swoje wyroby na rynki europejskie. Ale jeśli mają one ciekawe produkty, muszą je tam jakoś spozycjonować. Muszą zdecydować, czy chcą upodobnić się do konkurencji z Unii i sprzedawać podobne produkty, ale po niższej cenie, udając w reklamach, że są firmą zachodnioeuropejską Made in UE, czy chcą się wyrżnić, podkreślając, że produkt jest z Polski. Czy należy podkreślać narodową tożsamość, a jeśli tak, to kiedy? Wally Olins, międzynarodowy guru brandingu narodowego, ktry zajmował się wypromowaniem m.in. Hiszpanii i Portugalii, a także rebrandingiem Niemiec i Wielkiej Brytanii, a obecnie promuje Nowy Jork i Polskę, uważa, że odpowiedź zależy od tego, w jakim stopniu docelowi klienci utożsamiają dany kraj pochodzenia produktu z konkretnymi markami. Jeśli sztandarowe marki jakiegoś kraju kojarzą się z wąską sferą aktywności gospodarczej (tak jak czołowe niemieckie marki BMW, VW, Mercedes kojarzą się z motoryzacją), odpowiednie warunki do rozwoju ma tylko należąca do tej sfery elita marek (w Niemczech: tylko marki motoryzacyjne). Marki pochodzące z innych sektorw muszą wtedy twardo walczyć o swoją rynkową pozycję. Na pewno nie mogą owijać się w narodową flagę, a w niektrych przypadkach muszą uznać, że najlepszym wyjściem będzie odcięcie się od narodowych korzeni. Nieco inna sytuacja może zaistnieć wtedy, gdy wachlarz narodowych marek ma szersze spektrum. Francja, Włochy oraz Wielka Brytania przodują w oczach klientw w większej liczbie branż niż Niemcy. Oznacza to, że na przykład francuskie firmy mogą wykorzystywać narodowy charakter marek w większej liczbie dziedzin gospodarki niż ich niemieccy konkurenci. Przytaczając wiele przykładw z rżnych krajw, autor artykułu dowodzi, że silny, narodowy akcent marki staje się powoli, lecz nieuchronnie coraz mniej istotny.