Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Nie dodawaj kolejnych funkcji twój produkt może stać się zbyt skomplikowany!

Nie dodawaj kolejnych funkcji twój produkt może stać się zbyt skomplikowany!

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 38, kwiecień 2006

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Rebecca W. Hamilton jest adiunktem w Szkole Biznesu przy Uniwersytecie Maryland w College Park.

Roland T. Rust jest profesorem zwyczajnym i kierownikiem Katedry Marketingu w Robert H. Smith School of Business na University of Maryland. Jest współautorem książkiDriving Customer Equity: How Customer Lifetime Value Is Reshaping Corporate Strategy.

Debora Viana Thompson jest doktorantką w Szkole Biznesu przy Uniwersytecie Maryland w College Park. Jej propozycja pracy doktorskiej na temat zmęczenia multifunkcjonalnością została uznana za najlepszą w konkursie na temat pracy doktorskiej organizowanym przez Marketing Science Institute w 2004 roku.

FRAGMENT:
Podkładka pod mysz to rzecz prosta. Zasadniczo jest to dużo za duża podstawka, której zadaniem jest ochrona politury biurka przed zniszczeniem na skutek częstych ruchów myszy. Oprócz tego może co najwyżej bawić lub uspokajać użytkownika swoim wzorem graficznym albo kusić go reklamą. A przynajmniej tak właśnie dotychczas nam się wydawało. Tymczasem okazuje się, że czas powitać podkładkę pod mysz z zegarem, kalkulatorem lub radiem. Niedawno jedno z nas dostało to „innowacyjne rozwiązanie” w dziedzinie wyposażenia biurka...

Pełny artykuł zawiera: 32747 znaków

STRESZCZENIE:
Ekspres do kawy oferujący 12 różnych napojów, samochód z ponad 700 funkcjami deski rozdzielczej oraz podkładka pod mysz z funkcją zegara, kalkulatora i radia. Oto przykłady „przebajerowania” albo „wielofunkcjozy”, czyli wynik nieodpartej pokusy, aby wyposażać produkty w niezliczoną liczbę „bajerów”. Rzecz w tym, że rozbudowywanie produktów o nowe funkcje utrudnia ich używanie. Producenci, którzy rozszerzają funkcjonalność produktów, narażają swoich klientów na zmęczenie multifunkcjonalnością.

Autorzy przeprowadzili trzy badania, aby sprawdzić, jakie znaczenie ma dla klientów funkcjonalność produktu w kontekście wygody i łatwości jego obsługi. Odkryli, że nawet gdy klienci wiedzą, że produkty o większej liczbie funkcji są trudniejsze w użyciu, na początku wybierają bardziej skomplikowane modele. Nawet mając możliwość dostosowania produktu do własnych potrzeb, także „faszerują” go funkcjami. Jednak z chwilą, gdy muszą zastosować produkt w praktyce, użyteczność zaczyna mieć dla nich większe znaczenie niż funkcjonalność.

Wnioski te stawiają menedżerów firm produkujących towary konsumpcyjne przed poważnym dylematem: Czy powinni dążyć do maksymalizacji sprzedaży początkowej, opracowując wielozadaniowe produkty, które cieszą się zainteresowaniem klientów, czy raczej ograniczyć liczbę funkcji, aby zaskarbić sobie wdzięczność klientów i tym samym podnieść ich wartość życiową? Zaproponowany przez autorów model analityczny oferuje menedżerom złoty środek: maksymalizację bieżącej wartości netto strumienia przychodów generowanych przez typowego klienta. Autorzy radzą także firmom, aby tworzyły prostsze produkty, pomagały klientom zdecydować, które modele zaspokajają ich potrzeby, aby tworzyły wersje, które doskonale spełniają tylko jedną funkcję, oraz opierały się na badaniach rynkowych, w których klienci w praktyce oceniają wyroby lub ich prototypy.