Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Mniejsze zapasy bez ryzyka

Mniejsze zapasy bez ryzyka

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 84, luty 2010

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORACH:
Filip Kowalski
jest senior managerem w firmie Accenture.

Rafał Reif
jest starszym konsultantem w zespole Supply Chain Management w warszawskim biurze firmy doradczej Accenture. Specjalizuje się w planowaniu i optymalizacji łańcucha dostaw.

FRAGMENT:
Producenci dóbr konsumpcyjnych często utrzymują nieracjonalnie wysokie zapasy wyrobów gotowych i surowców. Ich koszty mocno obciążają wynik finansowy, ale wytwórcy ponoszą je, bo nie chcą narazić na szwank swoich delikatnych relacji z finalnymi producentami lub dużymi sieciami handlowymi. Zapewnienie wymaganej stałej dostępności towaru i ograniczenie nadmiernych zapasów można jednak ze sobą pogodzić bez zbędnego ryzyka. Pomaga w tym zintegrowane planowanie popytu. Tak w czasie hossy, jak i podczas kryzysu producenci dóbr konsumpcyjnych muszą wywiązywać się z umów, które podpisali ze swoimi największymi klientami – sieciami handlowymi. Jednym z głównych wymogów w tych zapisach jest dotrzymywanie przez dostawcę uzgodnionego wskaźnika dostępności towaru (wskaźnika realizacji zamówień – Fill Rate – lub wskaźnika braku zapasów uniemożliwiających realizację zamówienia – Stockout Rate)...

Pełny artykuł zawiera: 58079 znaków

STERSZCZENIE:
Producenci dóbr konsumpcyjnych często utrzymują nieracjonalnie wysokie zapasy wyrobów gotowych i surowców. Koszty zapasów mocno obciążają ich wynik finansowy, ale producenci ponoszą je, bo nie chcą narazić na szwank swoich delikatnych relacji z finalnym producentem lub dużą siecią handlową. Zdaniem konsultantów z firmy Accenture, zapewnienie stałej dostępności towaru, wymaganej przez taką sieć, i ograniczenie nadmiernych zapasów można jednak ze sobą pogodzić bez zbędnego ryzyka. Trzeba w tym celu rozwiązać częsty w firmach problem niewłaściwego prognozowania popytu.

Według autorów, firmy źle prognozują popyt z trzech powodów. Po pierwsze, niska jakość prognoz wynika z tego, że nie wszystkie dane wpływające na poziom sprzedaży dla danego rodzaju produktu, rynku czy klientów uwzględnia się w procesie przygotowywania prognoz. Po drugie, brakuje zintegrowania informacji i właściwej komunikacji. Działy odpowiedzialne za planowanie mocy produkcyjnych, zasoby ludzkie, materiały, dystrybucję i sprzedaż planują we własnym zakresie, czasem używając do tego własnych programów i systemów komputerowych. Po trzecie, firmy stosują niewłaściwe horyzonty planistyczne. Większość planuje w horyzoncie długim (rocznym w przypadku producentów dóbr konsumpcyjnych) i krótkim (tygodniowym), ale nie zajmuje się średnim (miesięcznym), który by je łączył.

Aby zmniejszyć wielkość zapasów, producenci powinni zmierzyć się jednocześnie z trzema powyższymi problemami. Na przykład firma może poprawić jakość prognoz, modyfikując sam proces planowania popytu. Musi w tym celu najpierw stworzyć prognozy: bazową (statystyczną) i funkcjonalną (czyli uwzględniającą wiedzę głównych działów), następnie te prognozy ze sobą zintegrować w jedną, zakomunikować ją w całej organizacji i zmierzyć jej dokładność.