Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Marketing wśród awatarów

Marketing wśród awatarów

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 70, grudzień 2008

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Paul Hemp pełni funkcję starszego redaktora w amerykańskiej wersji HBR. 

FRAGMENT:
Firmy płacą wysokie kwoty za to, by dzielić na segmenty grupy potencjalnych klientów, kontaktować się z nimi i wywierać na nich wpływ. Powinny więc także pomyśleć o tym, jak dotrzeć do wirtualnych alter ego konsumentów. Znajdź chwilę na spacer po obcym, ale jakże pociągającym, wirtualnym świecie Second Life. Nie bądź nieśmiały, po prostu idź. Miejscowy krajobraz tworzą brunatne wzgórza pokryte fantazyjnymi bryłami budynków – prywatnych domów i siedzib firm – oraz niezliczoną liczbą słupów ogłoszeniowych, pojazdów i wymyślnych interaktywnych obiektów, które próbują przykuć twoją uwagę. O świcie scenerię ożywia śpiew ptaków i delikatna bryza... 

Pełny artykuł zawiera: 40994 znaków

STRESZCZENIE:
Dynamiczny rozwój handlu w wirtualnych światach oraz ich coraz wyraźniejsze zazębianie się z rzeczywistością sugeruje, że przed kreatywnymi marketingowcami z „realu” otwierają się nowe możliwości. Dotychczas nie było, co prawda, zbyt wielu przypadków, by prawdziwe produkty sprzedawano w wirtualnych światach realnym użytkownikom, z dostawą pod ich autentyczny adres, przeprowadzono jednak kilka ciekawych eksperymentów z zakresu budowania marki. Koncern McDonald’s zainstalował w świecie Sims Online wirtualne bary fast food. Za ladą postawiono automatycznych pracowników, którzy serwują (bezpłatnie) wirtualne hamburgery i frytki, zamawiane przez klientów kliknięciem na „menu”. Intel umieścił swoje logo na monitorach wirtualnych komputerów, które po nabyciu przez mieszkańców Sims Online (za lokalną walutę – simoleany) umożliwiają im podniesienie umiejętności wykorzystywanych w grze. Z kolei firma Levi Strauss promowała w wirtualnym świecie There nowy fason dżinsów, które można było kupić, płacąc w miejscowej walucie (ThereBucks) nieco więcej niż za zwykłe wirtualne spodnie tego typu. Natomiast Nike sprzedawała wirtualne buty, dzięki którym awatary mogły biegać szybciej od innych.