Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Marketing sensoryczny: nowy sposób na wyróżnienie marki?

Marketing sensoryczny: nowy sposób na wyróżnienie marki?

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 56, październik 2007

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Martin Lindstrom jest uznawany przez Chartered Institute of Marketing za jednego z największych guru brandingu na świecie. Doradza wielu firmom z listy Fortune 500, w tym Disney, Mars, Pepsi, LEGO, American Express, Mercedes-Benz, Reuters, Visa, Pepsi, McDonald’s, Kellogg’s, Ericsson, Yellow Pages oraz Microsoft. Autor czterech bestsellerów na temat brandingu, w tymBrand sense. 

FRAGMENT:
Marki tracą swoją moc przyciągania klientów, ponieważ są do siebie łudząco podobne – i w funkcjonalności, i w sposobie komunikacji. Większość z nich odwołuje się do jednego tylko zmysłu – wzroku. Tymczasem polskie badania dowodzą, że firmowi specjaliści od marketingu mogą skutecznie zrewitalizować i wyróżnić na rynku nawet najmniej atrakcyjną markę, jeśli tylko wykorzystają w pełni jej możliwości oddziaływania na różne zmysły klientów. Nie ma wątpliwości, że korzyści finansowe, płynące z tradycyjnych kampanii brandingowych, systematycznie maleją. W miarę jak rosną koszty dotarcia do konsumentów, firmy coraz bardziej zażarcie rywalizują o to, by zwrócić na siebie ich uwagę. Efekty są porażające... 

Pełny artykuł zawiera: 54908 znaków

STRESZCZENIE:
Korzyści finansowe płynące z kampanii brandingowych systematycznie maleją. W miarę jak rosną koszty dotarcia do konsumentów, firmy coraz bardziej zażarcie rywalizują o to, by zwrócić na siebie ich uwagę. Efekty są porażające. Jak donosi Newspaper Advertising Bureau, w 1965 roku 34% amerykańskich konsumentów było w stanie przypomnieć sobie nazwę marki reklamowanej podczas programu. Trzydzieści lat później odsetek ten spadł do zaledwie 8%.

Autor artykułu, światowej sławy specjalista ds. marek, uważa, że niska efektywność kampanii brandingowych wynika przede wszystkim z jednowymiarowości marek – większość z nich odwołuje się tylko do jednego zmysłu – naszych oczu. Jak wynika z ogólnoświatowych badań, przeprowadzonych przez autora z instytutem badawczym Millward Brown, na wrażeniach wzrokowych skupia się aż 83% wszystkich komunikatów komercyjnych. Oznacza to, że tylko 17% komunikatów angażuje pozostałe 4 zmysły. Tymczasem te same badania wykazały, że lojalność wobec marek może być znacznie silniejsza, jeśli marki te będą się odwoływać do więcej niż jednego zmysłu.

Choć już 40% z 500 największych amerykańskich firm z listy Fortune 500 odwołuje się do pozawizualnych zmysłów swoich klientów, stosując tzw. marketing sensoryczny, to duże firmy z lokalnych rynków, takich jak Polska, wciąż ignorują istnienie dodatkowych wymiarów marki. Aby zrozumieć zasadność tego podejścia, autor przeprowadził w Polsce dodatkowe badanie poświęcone potencjałowi sensorycznego budowania marek. Za obiekt badania przyjął prawdopodobnie najmniej podatną na innowacje kategorię produktową – mleko. Okazało się, że konsumenci są już gotowi, by odbierać marki w wymiarze zmysłowym. W artykule autor przedstawia wnioski płynące z obu projektów badawczych (głównego badania globalnego i jego polskiego suplementu) oraz ich praktyczne zastosowanie do budowania marek w formie 6-etapowego procesu.