Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Jak uratować Internet

Jak uratować Internet

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 57, listopad 2007

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Jonathan Zittrain jest profesorem prawa internetowego na Oxford University w Anglii oraz prowadzi gościnne wykłady z dziedziny badań nad prawem gospodarczym w Harvard Law School, w Cambridge w Massachusetts, gdzie jest również współzałożycielem Centrum Badawczego „Internet i Społeczeństwo”. 

FRAGMENT:
Cyberprzestrzeń można lepiej chronić przed takimi zagrożeniami, jak chaos i przestępstwa. Jednak ceną za zapewnienie bezpieczeństwa i porządku w sieci byłaby utrata twórczego potencjału Internetu. Kojot Wile E., słynny czarny charakter z filmów animowanych Warner Brosa, funkcjonuje zgodnie z podstawową zasadą fizyki, obowiązującą w tego typu produkcjach. Biegnie po klifie, nawet nie zauważa, kiedy dociera do jego krawędzi, i – nie spadając – pędzi dalej. Kojot łamie prawa grawitacji dopóty, dopóki nie spojrzy w dół i nie zorientuje się, że pod jego nogami jest przepaść... 

Pełny artykuł zawiera: 50400 znaków

STRESZCZENIE:
Internet jest kurą, która zniosła niezliczone złote jaja, jednak znosi też coraz więcej zepsutych. I to właśnie te zepsute sprawiają, że interesy firm, rządów i klientów zaczynają zagrażać wyjątkowemu potencjałowi kreatywnemu Internetu. Szczęśliwie dobrane, niemal przypadkowo generatywne właściwości Internetu – to, że jest otwarty technicznie, łatwo dostępny i że bez problemu dostosowuje się do różnych potrzeb – połączyły się, tworząc niezrównane środowisko pod innowacyjne eksperymenty, szczególnie w połączeniu z cechami komputera osobistego.

Te same właściwości sprawiają jednak, że Internet pada ofiarą licznych niegodziwości: hakerów, pornografii, fałszerstw, kradzieży, plądrowania i innych ataków na sieć. Wraz z szerzeniem się tych zjawisk firmy, rządy i prywatni użytkownicy zaczynają uznawać je za wystarczające uzasadnienie do tego, żeby w imię bezpieczeństwa oraz porządku zablokować architekturę Internetu i komputerów osobistych. Braki w zabezpieczeniach Internetu i komputerów osobistych są poważnym zagrożeniem. Niemniej najbardziej prawdopodobna reakcja użytkowników, jeśli nikt jej nie powstrzyma, będzie miała co najmniej tak samo opłakane skutki, jak problemy z bezpieczeństwem same w sobie. Zwróćmy uwagę na rosnącą popularność urządzeń z oprogramowaniem zamkniętym, których właściciele nie mogą według własnego uznania zmieniać dostępnych w nich funkcji. Urządzenia te nadają wielu innowacjom internetowym ładną i zachęcającą formę, co jest zjawiskiem pozytywnym – jednak tylko pod warunkiem, że Internet i komputer osobisty pozostają w centrum ekosystemu cyfrowego. Tylko wówczas będą bowiem w stanie wygenerować następną falę innowacji i stanowić konkurencję dla tych niemodyfikowalnych urządzeń.