Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Jak przyciągnąć uwagę rozkojarzonego klienta?

Jak przyciągnąć uwagę rozkojarzonego klienta?

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 60, luty 2008

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORZE:
Przemysław Wojak
jest partnerem zarządzającym i dyrektorem kreatywnym w agencji marketingowej TEQUILA\Polska.

FRAGMENT:
Polacy coraz częściej korzystają z wielu mediów równocześnie. Ich uwaga jest więc rozproszona. Jeśli menedżerowie marketingu chcą, by marki ich firm naprawdę docierały do świadomości adresatów, muszą zarzucić tradycyjne podejście do reklamy i aktywnie przeciwdziałać rozkojarzeniu klientów. Czy widziałeś swojego syna lub siostrzeńca, który ze wzrokiem wbitym w monitor komputera słuchał internetowego radia, pisząc mail do przyjaciela i jednocześnie śledząc konwersację w internetowym komunikatorze Gadu-Gadu lub na forum społecznościowym grono.pl? A może twoja córka lub bratanica nadawała i odbierała SMS-y podczas rodzinnego „oglądania” filmu w telewizji, wertując jednocześnie Cosmo, Elle lub Dziewczynę? Jeśli tak, to byłeś świadkiem zjawiska zwanego multitaskingiem, czyli jednoczesnego korzystania z kilku mediów. Choć zjawisko nie jest nowe, w Polsce wciąż się go nie docenia albo traktuje je stereotypowo...

Pełny artykuł zawiera: 37737 znaków

STRESZCZENIE:
Polacy coraz częściej korzystają z wielu mediów równocześnie. Ich uwaga jest więc rozproszona. Choć zjawisko nie jest nowe, w Polsce wciąż się go nie docenia albo traktuje je stereotypowo. Gros polskich kampanii reklamowych tworzy się bowiem w oparciu o dwa, trzy tradycyjne media: telewizję, bilbordy i prasę. Kryterium ich wyboru jest proste i niezmienne od lat: koszt dotarcia przeliczony na jednego odbiorcę z grupy celowej. Stawia się więc na ilość (liczbę osób, do których przekaz dotrze za określoną cenę), a nie na jakość (wartość komunikatu, który te osoby otrzymają). Problem w tym, że odbiorca być może rejestruje fakt dotarcia nowej reklamy, ale nie poświęca jej zbyt wiele uwagi. W tym samym momencie trafiają bowiem do niego różne komunikaty z wielu mediów, co sprawia, że jego uwaga jest rozproszona. Efektywność odbioru przekazu reklamowego spada. Tradycyjnie zaplanowana kampania reklamowa może więc po prostu pozostać niezauważona w natłoku bodźców, które jednocześnie docierają do świadomości odbiorcy.

Jeśli menedżerowie marketingu chcą, by marki ich firm naprawdę docierały do świadomości adresatów, muszą zarzucić tradycyjne podejście do reklamy i aktywnie przeciwdziałać rozkojarzeniu klientów.