Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Jak nowi giganci mogą podbić świat

Jak nowi giganci mogą podbić świat

Elektroniczny, roczny dostęp do artykułu.

Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
Magazyn HBRP nr 140, październik 2014

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORACH:

John Jullens jest partnerem w szanghajskim biurze firmy Booz&Company, w którym współkieruje działem zajmującym się tworzeniem zaawansowanych poduktów i usług. Prowadzi blog pod adresem: http://johnjullens.com/

FRAGMENT:

WIELU DZISIEJSZYCH GIGANTÓW z rynków wschodzących stoi przed problemem zagrażającym ich egzystencji, którego nie dostrzegli na czas. Raptowny wzrost – dzięki niemu zaistnieli na gospodarczej scenie – nie wystarczy do podtrzymania dobrej passy, gdy ich branże wejdą w fazę dojrzałości albo ich geograficzne rynki doświadczą takiego spowolnienia, jakie obserwujemy obecnie w Chinach i Indiach. Koncerny z krajów rozwijających się są często tak mocno skupione na pogoni za wzrostem, że zapominają o inwestowaniu w poprawę swoich zdolności w takich obszarach, jak: innowacyjność, operacje i zarządzanie marką. Dlatego nawet wtedy, gdy mają ogromny zasięg działania i osiągają wielomiliardowe przychody, są nieprzygotowane na zmiany polegające na wyhamowaniu wzrostu i nasileniu się konkurencji ze strony międzynarodowych firm z państw rozwiniętych coraz lepiej radzących sobie na wschodzących rynkach. Gigantom z krajów rozwijających się brakuje narzędzi i struktur, które pozwolą im utrzymać rentowność podczas dekoniunktury dzięki osiągnięciu odpowiedniego poziomu wydajności i uzyskaniu przewagi konkurencyjnej na nowych rynkach. Przedsiębiorstwa – w tym niegdyś świetnie prosperujący chińscy producenci samochodów, firmy BYD i Chery – przekonały się o tym w bolesny sposób...

Pełny artykuł zawiera: 19429 znaków.

STRESZCZENIE:

Firmy z krajów rozwijających się są często tak mocno skupione na pogoni za wzrostem, że zapominają o inwestowaniu w innowacyjność, doskonalenie operacji i zarządzanie marką. Dlatego, pomimo ogromnego zasięgu działalności i wielomiliardowych przychodów, nie są przygotowane na spowolnienie wzrostu i nasilenie się konkurencji ze strony międzynarodowych firm z państw rozwiniętych. Przekonali się o tym boleśnie niegdyś świetnie prosperujący chińscy producenci samochodów - BYD i Chery.

Firmy z rynków wschodzących powinny rozłożyć starania o zachowanie konkurencyjności na następujące cztery fazy: (1) wykorzystanie odpowiedniego momentu do zainwestowania w podstawowe kompetencje, (2) wypracowanie atutów drogą uczenia się od firm o ugruntowanej pozycji rynkowej (jako licencjobiorca lub podwykonawca), (3) zwiększenie skali działalności i umocnienie pozycji rynkowej przy zachowaniu stosunkowo niewielkiego wachlarza produktów i rynków zbytu oraz (4) wejście w górne segmenty rynku i ekspansja zagraniczna dzięki portfelowi silnych marek, zdolnościom w dziedzinie innowacyjności, zaawansowanej technologii, marketingowi i sprzedaży.