Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

IT się nie liczy

IT się nie liczy

Artykuł pochodzi z HBRP nr 9, listopad 2003

Dostępność: Dostępny

Informacje o sposobie dostarczenia produktu
24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Nicholas G. Carr pełnił w redakcji HBR rolę wydawcy. Kierował pracami nad wydaniem zbioru artykułów pod nazwą Digital Enterprise (Harvard Business School Press, 2001). Jest autorem książek Does IT Matter?, The Big Switch, The Shallows. Poza HBR, jego artykuły ukazują się w takich dziennikach i periodykach, jak Financial Times, Business 2.0 i Industry Standard.

FRAGMENT:
Mimo że technologia informacyjna jest dzisiaj bardziej powszechna niż kiedykolwiek, jej znaczenie strategiczne spadło. Dlatego nasze podejście do inwestycji i zarządzania w tej sferze musi ulec radykalnej zmianie. W 1968 roku młody inżynier z firmy Intel, Ted Hoff, znalazł sposób na ulokowanie obwodów, niezbędnych do komputerowego przetwarzania danych, na małym kawałku krzemu. Wynalazek Hoffa, mikroprocesor, otworzył drogę całej serii przełomowych, technologicznych osiągnięć, które zrewolucjonizowały działalność firm – od komputerów osobistych, sieci LAN i WAN po Internet. Dzisiaj nikt nie próbuje kwestionować tezy, że technologia informacyjna stała się kośćcem biznesu. IT wspomaga działalność operacyjną przedsiębiorstw, wiąże ze sobą mocno rozproszone działy i w coraz większym stopniu zbliża firmy do klientów...

Pełny artykuł zawiera: 36246 znaków

STRESZCZENIE:
Wraz ze wzrostem potencjału i dostępności technologii informacyjnej firmy zaczęły traktować ją jako coraz bardziej istotny czynnik swojego rynkowego sukcesu. Dobitnym wyrazem tego podejścia są ogromne nakłady przeznaczane na sprzęt i programy komputerowe. Szefowie firm niemal codziennie podkreślają strategiczną wartość IT i dyskutują nad jej zastosowaniem w celu uzyskania przewagi nad konkurentami.

Technologia informacyjna jest najnowszym ogniwem łańcucha szeroko stosowanych technologii, które na przestrzeni ostatnich dwóch stuleci przeobraziły sektor przemysłowy. Jej poprzedniczkami były w tym łańcuchu, między innymi, koleje żelazne i generatory prądu.W swojej początkowej fazie rozwoju – w okresie wpasowywania się w infrastrukturę gospodarczą – każda z tych technologii dawała perspektywicznie myślącym przedsiębiorstwom ogromne szanse rynkowe. Jednak w miarę jak rosła ich dostępność i widocznie spadały koszty, wszystkie te technologie stawały się towarem. Z punktu widzenia strategii biznesu ich wartość malała do zera. Dokładnie to samo dzieje się teraz z technologią informacyjną.

Autor niniejszego artykułu, Nicholas Carr, sugeruje, że – tak naprawdę – zarządzanie sferą IT powinno stać się nudnym zajęciem. Jego głównym celem powinno być dzisiaj redukowanie zagrożeń, a nie poszerzanie możliwości. Firmy muszą, poświęcić więcej uwagi bezpieczeństwu sieci i danych. Wobecnej dobie trudno jest dzięki IT wyprzedzić rywali, ale bez zachowania umiaru w wydatkach można łatwo pozostać za nimi w tyle. Każdy menedżer, który – idąc za przykładem wielu kolegów – poskromił swój apetyt na IT i zaczął wykazywać większą oszczędność i pragmatyzm, jest już na dobrej drodze. Chodzi teraz o to, aby utrzymać tę dyscyplinę, gdy gospodarka znówwejdzie w fazę wzrostu.