Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Historia szczęścia

Historia szczęścia

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 112, czerwiec 2012

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORZE:
Peter N. Stearns
jest rektorem i profesorem historii na George Mason University.

FRAGMENT:
Współczesne rosyjskie powiedzenie mówi: „Człowiek, który dużo się uśmiecha, to albo idiota, albo Amerykanin”. Prawdą jest, że kiedy McDonald’s pojawił się w Rosji w 1990 roku, jednym z pierwszych zadań firmy było wyszkolenie pracowników obsługi, by wyglądali na radosnych. Od tamtej pory rozmawiam z rosyjskimi znajomymi o kulturowych regułach dotyczących okazywania szczęścia i jesteśmy zgodni, że różnice nadal istnieją.Nie chodzi mi o to, aby dyskredytować Rosjan. Także w większości kultur wschodnio-azjatyckich ludzie oczekują od życia dużo mniej radości niż Amerykanie. Z kolei niektóre kultury Ameryki Łacińskiej wykazują przeciwną tendencję...

Pełny artykuł zawiera: 17955 znaków

STERSZCZENIE:
Dziś w świecie Zachodu panuje kultura szczęścia, ale nie zawsze tak było. Dopiero w XVIII wieku ideały Oświecenia wprowadziły koncepcję, że szczęście jest godnym celem życia uczciwego człowieka. Od tamtej pory dążenie do szczęścia stawało się coraz silniejsze i ogarniało wszystkie aspekty naszego działania, od religii przez politykę po życie zawodowe i rodzinne.

Warto prześledzić stopniowe wchodzenie imperatywu szczęścia w nasze życie, aby sobie przypomnieć, że współczesne wartości nie są niezmiennym elementem kondycji ludzkiej. Kultura odzwierciedla nasze wybory, a nowe wybory mogą spowodować jej zmianę.

Ważne jest też, aby zdać sobie sprawę, że każdy wybór społeczny ma zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje. Kiedy ludzie uznają, że celem życia jest szczęście, zaczynają myśleć, że powinni unikać smutku i niezadowolenia – w sobie samym, w rodzinie i w miejscu pracy. Niepokoimy się, gdy nie odczuwamy ekstatycznej radości, i jesteśmy skłonni doszukiwać się w takim stanie rzeczy objawów choroby. Z tego powodu wiele osób dokonuje wyborów, które wcale im nie służą, a nawet, paradoksalnie, jeszcze bardziej je unieszczęśliwiają.