Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Do piekła czy do nieba, czyli długa historia nieporozumień między etyką a biznesem

Do piekła czy do nieba, czyli długa historia nieporozumień między etyką a biznesem

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 47, styczeń 2007

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Ojciec Maciej Zięba jest filozofem, teologiem oraz publicystą, członkiem zakonu dominikanów.

Andrzej Łokaj jest redaktorem w Harvard Business Review Polska.

FRAGMENT:
Koniec starego roku i początek nowego skłaniają do refleksji nad właściwością podejmo­wanych działań i wyborów życiowych. Skłaniają do oceny tego, co było, i do określenia tego, co być powinno. Do głosu dochodzą wówczas argumenty i wartości, które na co dzień spychane są na drugi plan. Jednym z dylematów, z którymi stykają się w takich chwilach menedżerowie, jest to, czy dążąc do zysku, muszą przekraczać granice etyczne i jak daleko mogą je jeszcze przesuwać. Czy powinni mieć poczucie winy za decyzje biznesowe, które uderzają w innych ludzi? A może zwolnienia lub łapówki za nieopóźnianie procesu urzędowego są po prostu częścią biznesu?W powszechnej opinii, w tym wśród menedżerów, przeważa pogląd, że biz­nes i etyka z definicji się wykluczają i że w biznesie trzeba zdecydowanie postawić na to pierwsze. Tymczasem ojciec Maciej Zięba z zakonu dominikanów przekonuje, że traktowanie biznesu i etyki jako przeciwieństw jest pułapką kulturową, w którą wpadają teologowie, intelektualiści i zwyczajni ludzie od 2000 lat...

Pełny artykuł zawiera: 25676 znaków

STRESZCZENIE:
Koniec starego roku i początek nowego skłaniają do refleksji nad właściwością podejmowanych działań i wyborów życiowych. Skłaniają do oceny tego, co było i do określenia tego, co być powinno. Do głosu dochodzą wówczas argumentyi wartości, które na co dzień spychane są na drugi plan. Jednym z dylematów, z którymi stykają się w takich chwilach menedżerowie, jest to, czy dążąc do zysku, muszą przekraczać granice etyczne i jak daleko mogą je jeszcze przesuwać. Czy powinni mieć poczucie winy za decyzje biznesowe, które uderzają w innych ludzi? A może zwolnienia lub łapówki za nieopóźnianie procesu urzędowego są po prostu częścią biznesu?

W powszechnej opinii, w tym wśród menedżerów, przeważa pogląd, że biznes i etyka z definicji się wykluczają i że w biznesie trzeba zdecydowanie postawić na to pierwsze. Tymczasem ojciec Maciej Zięba z zakonu dominikanów przekonuje, że traktowanie biznesu i etyki jako przeciwieństw jest pułapką kulturową, w którą wpadają teologowie, intelektualiści i zwyczajni ludzie od 2000 lat. Pojęcia te nie stały bowiem nigdy wobec siebie w faktycznym konflikcie, a ich przeciwstawianie wynika z nieporozumień, jakie nagromadziły się w relacjach między światem biznesu a światem duchownym na przestrzeni 20 wieków. Ojciec Zięba wskazuje, skąd wzięły się i jak ewaluowały te wzajemne uprzedzenia i nieporozumienia, i jak te dwa światy mogą ze sobą współistnieć. Opowiada przy tym o zysku i pieniądzach bez dogmatu, podsuwając menedżerom proste i praktyczne rady.