Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Deficyt snu zabójca wydajności

Deficyt snu zabójca wydajności

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 48, luty 2007

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Charles A. Czeisler jest autorytetem w dziedzinie faz ludzkiego snu, biologii snu i bezsenności. Jest profesorem Harvard Medical School.

Bronwyn Fryer jest starszym redaktorem HBR.

FRAGMENT:
Dla wielu menedżerów sen jest luksusem. Badania naukowe udowadniają jednak, że niedobór snu to bardzo niebezpieczne zjawisko. Tuż po północy, 10 czerwca 2002 roku, Israel Lane Joubert wyru­szył wraz z siedmioosobową ro­­dziną w dłu­gą podróż powrotną ze zjazdu rodzinnego w Beaumont w Teksasie. Chciał dotrzeć do odległego Forth Worth tak, by zdążyć do pracy na 8 rano, lecz zasnął za kierownicą i wjechał swoim samochodem marki Chevy Suburban w tył zaparkowanego 18-kołowego pojazdu. Joubert przeżył, ale jego żona i pięcioro z sześciorga dzieci zginęło. Tragedia Jouberta zwraca uwagę na problem niedoboru snu, który osiąga rozmiary epidemii wśród pracowników...

Pełny artykuł zawiera: 25802 znaków

STRESZCZENIE:
Współczesne firmy gloryfikują menedżerów, którzy mogą poszczycić się 100-godzinnym tygodniem pracy, podróżujących biznesmenów, którzy żyją na walizkach w wielu różnych strefach czasowych, negocjatorów decydujących się na nocne, wyczerpujące loty, by zdążyć na spotkanie o 8 rano. Ale dla dr. Charlesa A. Czeislera, profesora medycyny snu w Harvard Medical School, taki rodzaj zachowań w biznesie jest antytezą wysokiej wydajności. W rzeczywistości – jak mówi – stanowi on zagrożenie dla pracowników i samych firm.

W naszym wywiadzie Czeisler opisuje cztery neurobiologiczne funkcje wpływające na długość snu i jego jakość oraz na funkcjonowanie w ciągu dnia. Gdy z powodu niedoboru snu funkcje te przestają działać w sposób zsynchronizowany, ludzie pracują o wiele mniej wydajnie, niż gdyby byli wypoczęci. Czeisler odnotowuje fakt, że firmy w różny sposób troszczą się o bezpieczeństwo pracowników – ustanawiają zakazy palenia, molestowania seksualnego – a jednocześnie same spychają swoich pracowników na krawędź autodestrukcji, wymagając od nich, by pracowali zbyt ciężko, zbyt długo i przy zbyt małej ilości snu. Nasze możliwości poznawcze są z powodu niewyspania podobnie ograniczone jak po spożyciu nadmiernej ilości alkoholu – twierdzi Czeisler. „Wiemy obecnie, że 24 godziny bez snu lub tydzień niedosypiania po 4 – 5 godzin dziennie osłabia nasz umysł w taki sam sposób, jak nadmierna ilość alkoholu we krwi (na poziomie 0, 1‰). Nigdy nie powiedzielibyśmy: »To świetny pracownik! Cały czas jest pijany!«, ale jednak nadal chwalimy osoby, które rezygnują ze snu”.

Czeisler zaleca wprowadzenie w firmach regulaminów dotyczących snu, które zniechęcałyby do pracy przez czas dłuższy niż 16 godzin oraz do pracy lub jazdy samochodem po locie późnym wieczorem lub nocą. Ramka towarzysząca artykułowi podsumowuje najnowsze wyniki badań nad snem.