Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Czas menedżera: kto go kradnie?

Czas menedżera: kto go kradnie?

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 58, grudzień 2007

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
William Oncken Jr. był przewodniczącym rady nadzorczej William Oncken Corporation aż do śmierci w roku 1988. Obecnie firmą kieruje jego syn, William Oncken III.

Donald L. Wass w momencie pierwszej publikacji tego artykułu był prezesem filii William Oncken Company w Teksasie. Obecnie jest szefem The Executive Committee (TEC),  międzynarodowej organizacji zrzeszającej prezesów i dyrektorów generalnych firm, w regionie Dallas-Fort Worth.

FRAGMENT:
Obowiązki podwładnych prawie zawsze koniec końców spadają na barki menedżera. Radzimy, jak się tego problemu pozbyć. Jak to się dzieje, że menedżerowie są ciągle zapracowani, podczas gdy ich podwładni często nie mają nic do roboty? W niniejszym artykule omawiamy znaczenie zarządzania czasem w kontekście interakcji pomiędzy menedżerami a ich szefami z jednej strony, a kolegami z równorzędnych stanowisk oraz podwładnymi – z drugiej. Ściślej rzecz ujmując, zajmiemy się trzema rodzajami czasu, jakim dysponuje menedżer w firmie. „Czas organizowany przez szefa” (boss-imposed time) – który menedżer poświęca na wykonanie zadań wymaganych przez szefa i którego nie można nie uwzględnić w swoim kalendarzu bez narażenia się na bezpośrednią i szybką karę. „Czas organizowany przez system” (system-imposed time) – który menedżer poświęca na spełnienie próśb o czynne wsparcie, kierowanych do niego przez kolegów na równorzędnych stanowiskach...

Pełny artykuł zawiera: 20411 znaków

STRESZCZENIE:
Wielu menedżerów czuje się przytłoczonych nadmiarem obowiązków – czyli nadmiarem małp – spoczywających na ich barkach. Często bywa tak, że mają za mało czasu – podczas gdy ich podwładni cierpią na jego nadmiar. To nagminne zjawisko w klasycznym artykule z 1974 roku opisali William Oncken Jr. i Donald L. Wass. Opowiadają oni pasjonującą historię nadmiernie obciążonych zadaniami menedżerów, którzy nieświadomie przejmują na siebie wszystkie problemy podwładnych.

Jeśli podwładny przychodzi z jakimś problemem i menedżer odpowie: „Zastanowię się i dam ci znać”, małpa przeskakuje z barków podwładnego na barki menedżera. W artykule autor radzi, w jaki sposób szefowie mogą skutecznie delegować zadania, by trzymać z dala od siebie cudze małpy. Wysuwa też sugestie dotyczące opieki nad małpami i przekazywania inicjatywy w dół.

W komentarzu Stephen R. Covey omawia potęgę zawartego w artykule przesłania oraz relacjonuje, jak w ostatnim okresie zmieniły się teorie na temat zarządzania czasem. Naukowcy i menedżerowie są obecnie świadomi faktu, że szefowie nie są w stanie tak po prostu oddać małp podwładnym, ponieważ ci musieliby potrafić sobie z nimi poradzić, a to ciężkie i trudne zadanie. Szefowie powinni zatem dbać o rozwój podwładnych i ustanowić relacje oparte na zaufaniu.

Covey twierdzi, że artykuł ma nawet większą wagę w dzisiejszych czasach niż 25 lat temu. Jego zdaniem to dzwonek alarmowy dla menedżerów, którzy próbują bezskutecznie uporać się z nadmiarem małp siedzących wygodnie na ich barkach.