Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Chwile wielkości: wchodzenie w fundamentalny stan przywództwa

Chwile wielkości: wchodzenie w fundamentalny stan przywództwa

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 60, luty 2008

Dostępność: Dostępny

Pokaż czas i koszty dostawy

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

Informacje o autorze:
Robert E. Quinn jest profesorem zarządzania w zespole organizacji i zarządzania Ross School of Business na University of Michigan w Ann Arbor. Jego najnowszą książką jest Building the Bridge as You Walk on It: A Guide for Leading Change (Jossey-Bass, 2004). 

FRAGMENT:
Przywódcy osiągają szczyt swoich możliwości, kiedy działają w zgodzie ze swoimi najgłębszymi wartościami i intuicją. Zazwyczaj odnoszą się do nich w czasie kryzysu, ale – przy odpowiednim podejściu – mogliby to robić w dowolnym momencie. Pełniąc rolę przywódcy, czasami radzimy sobie doskonale, a czasem – nie. Dlaczego tak jest? Co oddziela okresy doskonałości od momentów, kiedy jesteśmy zaledwie kompetentni? Szukając stanu równowagi pozwalającego na osiągnięcie szczytu możliwości, staramy się wyłowić cechy i zachowania wielkich przywódców, aby rozwijać je u siebie. Niemal wszystkie korporacyjne programy szkoleniowe i książki poświęcone przywództwu są oparte na założeniu, że powinno się analizować zachowania tych, którzy osiągnęli sukcesy, i uczyć, jak ich naśladować. Jednakże zarówno moi koledzy, jak i ja odkryliśmy, że kiedy przywódcy są najbardziej efektywni i blisko im do pożądanej doskonałości, nikogo nie kopiują... 

Pełny artykuł zawiera: 35746 znaków

STRESZCZENIE:
Kiedy jako przywódcy osiągamy szczyt swoich możliwości, nie naśladujemy innych. Korzystamy raczej z własnych wartości i zdolności. Wchodzimy w to, co autor Robert Quinn nazywa fundamentalnym stanem przywództwa. Jest to nastawienie, jakie na ogół przyjmujemy wówczas, kiedy stajemy wobec poważnego wyzwania: okazji awansu, ryzyka niepowodzenia zawodowego, poważnej choroby, rozwodu, śmierci kogoś bliskiego albo innego poważnego wstrząsu życiowego. Kryzys stawia nam wymagania, a my stajemy na wysokości zadania.

Nie musimy jednak pogrążać naszej duszy w mroku, żeby osiągnąć ten fundamentalny stan. Możemy doprowadzić do tego przejścia w dowolnej chwili, zadając sobie podane przez autora pytania. Jeżeli możemy uczciwie odpowiedzieć na nie twierdząco, jesteśmy przygotowani do tego, żeby przewodzić w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu.

Oczywiście, nie możemy utrzymywać fundamentalnego stanu przywództwa w nieskończoność. Zmęczenie i opory zewnętrzne wytrącają nas z niego. Jednak za każdym razem, kiedy przechodzimy przez ten stan, powracamy do naszego codziennego „ja” nieco zdolniejsi, a zazwyczaj przyczyniamy się do znacznego zwiększenia efektywności otaczających nas ludzi. Z czasem tworzymy kulturę wysokiej efektywności – a tę można utrzymać.