Przedmioty z twojego koszyka

Nie masz produktów w koszyku.

Chcesz, by ludzie oszczędzali? Zmuś ich do tego

Chcesz, by ludzie oszczędzali? Zmuś ich do tego

Elektroniczny dostęp do artykułu, ważny przez 12 miesięcy od daty zakupu.
Produkt dostępny od razu na portalu HBRP.pl (po zalogowaniu) przy płatności za zamówienie za pomocą PayU.
Przy płatności przelewem czas otrzymania dostępu do materiałów wydłuża się do momentu odnotowania wpłaty.

Artykuł pochodzi z:
HBRP nr 93, listopad 2010

Dostępność: Dostępny

24,00 zł
LUB
Opis

Szczegóły

INFORMACJE O AUTORZE:
Dan Ariely
jest profesorem ekonomii behawioralnej w Massachusetts Institute of Technology w Cambridge i profesorem wizytującym na Duke University w Durham w Karolinie Północnej. Jest autorem książki
Predictably Irrational(Harper Collins, 2008).

FRAGMENT:
Będąc w czerwcu w Chile, miałem okazję spędzić trochę czasu z Felipe Kastem, ministrem planowania w nowym rządzie, oraz z kilkoma jego kolegami. (Byliśmy nawet na tańcach, ale to zupełnie inna historia). Jednym z poruszanych przez nas tematów był chilijski system emerytalny. Na mocy prawa 11% wynagrodzenia każdego pracownika odprowadzane jest na konto emerytalne. Pracownicy sami wybierają preferowany poziom ryzyka, przy czym podejmują decyzje inwestycyjne, mając następujące ograniczenie: nie mogą wybrać ani 100% akcji, ani 100% obligacji, a udział akcji w portfelu zmniejsza się wraz z wiekiem ubezpieczonego. Gdy osiągną wiek emerytalny, ich oszczędności zamieniane są w dożywotnią rentę...

Pełny artykuł zawiera: 4502 znaków

STRESZCZENIE:
System emerytalny w Chile rozwiązuje problem o charakterze behawioralnym i instytucjonalnym. Na poziomie behawioralnym uwzględnia fakt, że ludzie nienajlepiej radzą sobie z dwoma aspektami odkładania na emeryturę: trudno im podjąć decyzję o rozpoczęciu oszczędzania, a w późniejszych latach nie umieją zmniejszać poziomu ryzyka. Więc system zmusza ich do roztropniejszego postępowania. Będąc pod wrażeniem tego rozwiązania, autor rozważa, jak zostałoby ono przyjęte w Stanach Zjednoczonych, podejrzewając, że Amerykanie uznaliby chilijskie rozwiązanie za opresyjne i nazbyt restrykcyjne, nazywając je rażącym przejawem kontroli opiekuńczego państwa nad obywatelami.